Bąk: Opel nauczy cię odpowiedzialności
Najpierw była grzeczna i szarmancka „Randka w ciemno”, potem frywolny
i przaśny „Rolnik szuka żony”, a następnie balansujący na granicy
tolerancji i oburzenia „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Wszystkie te
programy to jednak niewinne, wręcz cnotliwe produkcje, imponujące swą
powściągliwością w porównaniu z tym, co telewizje zafundują nam za
chwilę.