Barszcz Sosnowskiego zagraża już nie tylko ludziom. Jak gminy zwalczają chwast?
PROBLEM: Rany powstałe po
zetknięciu się z barszczem Sosnowskiego goją się
latami. Jest to groźne szczególnie w upały. W
gorące dni – kiedy z barszczu parują olejki
eteryczne – do poparzeń może dojść
nawet bez bezpośredniego kontaktu. Na pierwszej linii
frontu walki z rośliną, która przed ponad
półwieczem miała być wymarzoną
paszą dla bydła, a dziś staje się w
całym kraju gigantycznym kłopotem, stoją
gminy. Jeśli szybko nie dostaną funduszy, a
regulacje prawne się nie zmienią, walka może
okazać się bardzo nierówna. Już dziś
barszcz zagraża nie tylko ludziom, ale tak cennym
ekosystemom jak dolina Rospudy.