Nie każdy dłużnik skorzysta z przedawnienia
Prowadzę firmę. Sześć lat temu pozwoliłem na swojej nieruchomości, na której mam halę produkcyjną, ustanowić hipotekę na rzecz banku jako zabezpieczenie spłaty pożyczki branej przez kolegę z pokrewnej branży (na kredyt firmowy inwestycyjny). On jednak nie płacił, bo zbankrutował. Cztery lata temu bank prowadził egzekucję na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego, ale nie odzyskał długu. W styczniu 2017 r. doszło do przedawnienia, ale teraz bank pozwał mnie. Domaga się zasądzenia kwoty z hipoteki (ok. 200 tys. zł). Czy tak można? Przecież zgodnie z art. 117 kodeksu cywilnego jest przedawnienie, a z hipoteki można dochodzić od pożyczkobiorcy, a nie ode mnie.