Prywatne bankructwo łatwiejsze do przeprowadzenia
Pan Krzysztof przez kilka lat uprawiał
hazard, w rezultacie czego przegrał ok. 40 tys. zł.
By spłacić zadłużenie,
zaciągnął kredyty w bankach i parabankach,
bardzo wysoko oprocentowane. – Pracuję na etacie i
zarabiam ok. 3 tys. zł brutto. Kończę też
zaoczne płatne studia. Całą pensję
pochłaniają kredyty, których spłata
potrwa kilka lat. Jestem na utrzymaniu rodziców
emerytów, kończę roczną terapię
uzależnień, od roku nie gram. Nie mam żadnego
majątku, nie prowadzę działalności
gospodarczej. Czy jest szansa na umorzenie części
moich długów – pyta zgnębiony
czytelnik.