Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

prawo rodzinne

01 kwietnia 2015

Rodzice ponoszą koszty umowy zawartej przez niepełnoletnie dziecko

Rodzice ponoszą koszty umowy zawartej przez niepełnoletnie dziecko

Mój szesnastoletni syn poinformował mnie, że potrzebuje pieniędzy i w związku z tym chciałby sprzedać swój stary i nieużywany od trzech lat komputer (laptop) – opowiada pan Janusz. – Znalazł w internecie sklep zajmujący się skupem komputerów i pojechał tam z laptopem. Sprzedawca przyjął od niego sprzęt, wydając pokwitowanie, które syn podpisał. Sprzedawca wycenił urządzenie na 75 zł i poinformował syna, że po zapłatę za laptopa i podpisanie umowy sprzedaży musi przyjechać do sklepu osoba dorosła. Gdy chłopiec po powrocie do domu poinformował mnie o cenie, jaką uzyskał za laptopa, stwierdziłem, że jest ona rażąco niska (podobne urządzenia używane są wyceniane na 400–500 zł) i następnego dnia razem z synem pojechałem do sklepu, żeby odebrać komputer. Niestety sprzedawca uznał, że nie wyda mi sprzętu, jeśli nie zapłacę 40 zł za jego sprawdzenie. Okazało się, że na pokwitowaniu, które syn podpisał, zostawiając laptopa w sklepie, jest informacja, że jeśli po sprawdzeniu sprzętu zostanie wykryta wada, o której sprzedawca nie został powiadomiony w momencie przekazywania urządzenia, pobiera się opłatę w tej właśnie wysokości, a w tym przypadku jeden klawisz laptopa był uszkodzony, o czym syn nie wiedział. Wezwałem policję, ale w trakcie interwencji usłyszałem, że mogę dochodzić swoich praw tylko na drodze cywilno-prawnej, gdyż syn podpisał dokument, na którym był zapis o pobieranej opłacie i wiedział, co podpisuje. I wreszcie pytanie – kończy opowieść pan Janusz – czy niepełnoletni syn, podpisując pokwitowanie, w pełni odpowiada za to, co podpisał
Małgorzata Raczkowska
01 kwietnia 2015