O prawnikach, którzy kradną. Teksty
Obecnie coraz
więcej prawników wrzuca
do sieci nie tylko pojedyncze artykuły, ale
również skany bądź PDF-y całych stron
z czasopism. Bo np. w tekście znalazła
się ich wypowiedź lub komentarz, poruszony problem
wpisuje się w specyfikę prowadzonych przez
nich spraw lub po prostu uznali materiał za ciekawy,
w dodatku z ładnym zdjęciem. Ich dobrego samopoczucia najwyraźniej nie mąci to, że artykuły
w gazetach (na portalach, blogach) są chronione
prawem autorskim. I jak się chce je
wykorzystać, warto najpierw zapytać
o zgodę, czasem trzeba zapłacić, ale
zawsze należy podać źródło - pisze redaktor Ewa Szadkowska.