Stępień: Samorządowe kolegia odwoławcze są przeżytkiem
Pewien anglosaski teoretyk zarządzania
trafnie ostrzegał, aby o zdanie na temat zamierzonych
zmian nigdy nie pytać osób, których reformy
bezpośrednio i osobiście dotyczą. Wiadomo
bowiem z góry, co powiedzą: „Chcemy lepszego
koniaku, czyli koniaku tak jak dotychczas, ale
lepszego”. Zawsze przypomina mi się ta uwaga,
kiedy czytam na przykład wywiady z przedstawicielami
naszego sądownictwa. Ma być tak jak dotychczas, ale
pieniędzy powinno być więcej – brzmi
nieodmiennie ta sama odpowiedź.