Polsko-włoski protokół rozbieżności [OPINIA]
Znalezienie nowych sojuszników w
Europie będzie dla Prawa i Sprawiedliwości niełatwym zadaniem. Co prawda
nie brakuje ofert od zachodnich eurosceptyków, ale mogą oni okazać się
kłopotliwymi partnerami. Protokół rozbieżności otwiera diametralnie
różne podejście wobec Kremla. To jednak największa, ale niejedyna
różnica. Nie bez powodu PiS przez lata unikał włoskich czy francuskich
eurosceptyków, stawiając na współpracę z brytyjskimi konserwatystami.
Oni jednak za półtora miesiąca powiedzą Brukseli „goodbye”.