Taki mamy klimat. Do nas czasem drony wlatują
Nie wiem, czy mielibyśmy dzisiaj, późnym latem 2025 r., sprawny Narodowy System Antydronowy, gdyby premierem wciąż był Mateusz Morawiecki. Nie wiem także, czy mimo tego hipotetycznego systemu Rosjanie i tak nie osiągnęliby sukcesu, fruwając dronami nad terytorium państwa NATO. Mogłoby się okazać, że nasze zabezpieczenia nie są aż tak nowoczesne, jak jakiś rosyjski patent.