Kapiszewski: Kiełbasa, wódka i Kusznierewicz, czyli jak budujemy markę „Polska” [OPINIA]
Jeśli, drogi Czytelniku, przez ostatnią dekadę nie żyłeś zaszyty w
jakiejś jaskini, prawdopodobnie otarłeś się o wielką, narodową debatę na
temat promocji naszego kraju. W jej ramach od lat staramy się
odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób reklamować Polskę. A właściwie:
jak uniknąć w działaniach promocyjnych paździerzu pod postacią kiełbasy,
wódki, strojów łowickich i logotypu Polskiej Organizacji Turystycznej.