Jędrzejewska: Dobrze byłoby przegrać
Spójrzmy prawdzie w oczy: szykuje się nowy podatek od wynagrodzeń pracowniczych. Mowa o
likwidacji 30-krotności prognozowanego przeciętnego
wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej, po
przekroczeniu której pracownicy przestają obecnie
płacić składki na ubezpieczenia emerytalne i
rentowe. Podatek tym różni się od opłaty
(skarbowej, adiacenckiej itp.) i tym bardziej od składek
ubezpieczeniowych, że nie ma nic wspólnego z
ekwiwalentnością. Uczą o tym na pierwszym
wykładzie ze wstępu do prawa podatkowego.
Zobowiązany płaci, nie mogąc liczyć na to,
że otrzyma coś w zamian.