Przestrzenny chaos narasta. Nowy kodeks może temu zapobiec, o ile da się przekonać do niego włodarzy
Gdy z okien samolotu albo tylko
spoglądając w internetowe fotomapy, porównamy
teren Polski z sąsiednimi Niemcami, Anglią czy
którymś z krajów Europy Zachodniej, widzimy
olbrzymią różnicę. Za granicą
– skupione osiedla, domy na podobnej wielkości
działkach, wszystko logicznie połączone
siecią dróg, a zapewne także
wodociągów czy kanalizacji. Również
przemysł zlokalizowano w określonych miejscach.
Taki ład przestrzenny ułatwia komunikację i
obniża koszty funkcjonowania gminy.