Spółdzielnia ma prawo
pobierać opłaty za sprzątanie po psie
Moja spółdzielnia mieszkaniowa
podjęła ostatnio kontrowersyjną decyzję:
wprowadziła od posiadaczy psów dodatkową
opłatę w wysokości 5,50 zł doliczaną
do czynszu - skarży się pani Jadwiga. -
Gdy zapytałam, skąd ten pomysł,
dowiedziałam się, że ustalono ją na
walnym zgromadzeniu. Ma służyć pokryciu
dodatkowych kosztów związanych ze sprzątaniem.
Uważam, że to skandal. Nie dość, że
sama sprzątam po moim psie, nie dość, że
płacę za niego rocznie 60 zł w gminie, to
jeszcze spółdzielnia wyciąga rękę po
kolejne pieniądze. Czy ma do tego prawo - irytuje
się czytelniczka