Sami nie damy, ale procencik przytulimy [OPINIA]
Z nieznanych mi przyczyn nasze władze nie znoszą organizacji społecznych. I niezrozumiałych, ponieważ fundacje i stowarzyszenia zwykłych obywateli rozwiązują problemy, wobec których rząd rozkłada ręce. Bo nie ma woli politycznej, by się nimi na poważnie zająć, bo nie napędzają głosów w wyborach, bo nie ma pieniędzy, a są (zawsze są!) pilniejsze wydatki. Pewnie, że też wolałbym, żeby szpitale były wyposażone w najlepszy sprzęt z odprowadzanych przez nas składek (czytaj: podatków) na ubezpieczenie zdrowotne.