Chętnych na korepetycje jest coraz więcej. Z wszystkiego
Stawki za prywatne lekcje wrosły, na spotkanie z polecanym nauczycielem czeka się tygodniami. Pojawiło się też niemało domorosłych korepetytorów. Ci pierwsi mówią o psuciu rynku, drudzy twierdzą, że odpowiadają na jego potrzeby. A rodzice, chcąc pomóc swoim dzieciom, są gotowi na różne ustępstwa. Pytanie tylko, za jaką cenę, jakim kosztem i czy zawsze dla dobra ucznia.