"Give My Love to London" - miłość zawsze w parze z bólem
Marianne Faithfull powraca z nową płytą – „Give My Love to London” –
jedną z najlepszych w swojej karierze. Przykuta na wiele miesięcy do
łóżka po złamaniu kości krzyżowej zrobiła rachunek sumienia. Wyszło jej,
że jej siłą napędową jest złość i że jako prawnuczka hrabiego Leopolda
von Sacher-Masocha, ojca chrzestnego masochizmu, jest skazana na bycie
dekadentką. I zaakceptowała to, bo z dekadencją zawsze było jej do
twarzy.