Słowik: Może wPolityce.pl ciężko to zrozumieć, ale większość dziennikarzy nie jest opłacana przez "wściekłą kastę sędziowską"
Kiedyś dziadek uczył mnie boksu, co wielokrotnie przypłaciłem rozciętą
skórą twarzy. Po meczu piłkarskim miałem z kolei zerwane więzadła
krzyżowe. A jak kiedyś przygrzmociłem głową w szafkę, to aż mi życie
przed oczyma przeleciało. Ale tak zmiażdżony, pogrążony, rozbity
psychicznie i fizycznie jak od wczoraj - nie byłem nigdy. Wszystko za
sprawą redakcji wPolityce.pl. Zostaliśmy jako DGP przez nią - wespół z
Trybunałem Konstytucyjnym, na który „dziennikarze” się powołują -
zmiażdżeni.