Nie trzeba rozwodu, aby wyegzekwować świadczenia
Mamy dwójkę dzieci, a
mąż kompletnie nie uczestniczy w ich wychowaniu
– pisze pani Agata. – Codziennie wychodzi z domu
wcześnie rano, a wraca w nocy. Mało tego,
zaczął zabierać z domu moje pieniądze i
kosztowności, a przecież nie zarabiam dużo. Z
tego co wiem, mąż nie ma stałego zatrudnienia,
ale podejrzewam, że pracuje na czarno. Rozważam
wniesienie pozwu rozwodowego, jednak wciąż
łudzę się nadzieją, że uda się
uratować nasz związek. Zastanawiam się
więc, czy sąd może nakazać
małżonkowi, aby wspierał mnie finansowo.
Chciałabym uzyskać wyrok, w którym
będę miała zapewnione comiesięczne
świadczenia – wyznaje czytelniczka