Mgłosiek o losowaniu spraw: SLPS, czyli mało miejsca na przypadek
Najwyższy czas, by
Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że opracowywany w mozole i
wdrożony już w większości sądów system losowego przydziału spraw (SLPS)
nie spełnił pokładanych w nim nadziei. To, co stało się ze słusznym
skądinąd w założeniu projektem, jest najlepszym przykładem na to, że
nawet najlepsze pomysły kończą w niesławie, gdy ich twórcy są głusi na
sygnały ze strony tych, których owe pomysły dotyczą w praktyce.