Wikariak: Falstart bezpłatnej pomocy
Pierwszą z reklam zobaczyłem w
telewizji. Starsze, bardzo smutne panie. Jedna mówi,
że podpisała umowę, która jest drobnym
druczkiem. Druga, że grożą jej
windykacją, a nawet więzieniem. Finał
– „na szczęście dowiedziałam
się o darmowej pomocy prawnej”.