Ozdoba: Pegasus był używany w wyjątkowych sytuacjach, a rząd tworzy fałszywą narrację
Rząd próbuje wmówić Polakom, że była jakaś masowa inwigilacja, masowe podsłuchiwanie, to jeden wielki fake news - przekonywali posłowie PiS. Ich zdaniem, wezwanie na pierwszego świadka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, że komisja śledcza ds. Pegasusa sama nie wie, jaki powinien być zakres jej prac. Marcin Przydacz (PiS) podkreślił, że komisja śledcza to nie jest sąd; ma na celu zbadanie sprawy, a nie wydawanie wyroków i szerzenie dezinformacji.