Więcej chleba, ale na masło już nam zabraknie. Na co możemy sobie pozwolić z przeciętnym wynagrodzeniem?
Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce zwiększyło się w ubiegłym roku realnie o 5,3 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. To najlepszy wynik od 10 lat. DGP sprawdził, jak wygląda siła nabywcza naszych zarobków (pod uwagę wzięliśmy wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw) w odniesieniu do artykułów żywnościowych. Chociaż w przypadku zdecydowanej większości z nich dziś możemy sobie pozwolić na więcej niż przed dekadą, to są i takie, których za średnią pensję możemy kupić mniej. To np. drożejące w ostatnich kilkunastu miesiącach ze względu na sytuację na zagranicznych rynkach jaja i masło, ale też… parówki i kaszanka, które zdaniem ekspertów są dziś lepsze niż pod koniec minionej dekady.