Kamera, która widzi (prawie) wszystko. Oto wynalazek polskich inżynierów
Zna to każdy miłośnik seriali kryminalnych: policjanci prowadzą śledztwo
w sprawie zabójstwa, ale brakuje im poszlak. Nagle okazuje się, że w
pobliżu miejsca zbrodni była zamontowana uliczna kamera, która
zarejestrowała zdarzenie, lecz obraz jest nieostry. Z pomocą rusza
technologia: pochyleni nad komputerowym monitorem śledczy mówią do
technika kilka razy „powiększ, wyostrz” i – voila! – naszym oczom
ukazuje się wyraźna twarz zabójcy.