Żółciak: PiS obiecuje i niechcący przyznaje, że dyrektywa o prawie autorskim nie taka straszna, jak ją malują [OPINIA]
Miało być spektakularne rozszerzenie „nowej piątki PiS” i sięgnięcie
po nieoczywisty elektorat. Skończyło się na mało znaczącym rebrandingu i
obietnicą zachowania wolności w Internecie. Najciekawsze jest jednak
to, z czego PiS chyba nie zdał sobie do końca sprawy, składając taką
obietnicę - swoimi zapowiedziami przyznał bowiem, że budząca emocje
dyrektywa nie taka straszna, jak ją malują.