Wróbel: Kładka dla zaborców
Jarosław Kuisz w ciekawej,
ale psującej głównemu nurtowi zabawę książce „Koniec pokoleń
podległości” stawia tezę, że po prostu nieco starszym Polakom z trudem przychodzi posługiwanie się pojęciami politycznymi niezwiązanymi z walką z okupantem.
Popieram ten kierunek rozumowania poniższą obserwacją. Wielu Polaków
żywi niekłamaną wrogość do rozleniwionych (?) nierobów biorących 500
plus i zadowolonych ze swojego losu. Inni Polacy dostają piany, kiedy mowa o oligarchach, nie wiadomo czemu wzbogaconych (ale wiadomo, że nieuczciwie) w latach transformacji. Symetryzm jako taki nie jest postawą sensowną, ale akurat w tej sprawie rzeczywiście występuje takie samo zjawisko demonizacji „homo sovieticus” z jednej strony, a „aferałów” z drugie