Godusławski: Kurator obligatariuszy GetBacku wywraca stolik
Powiedzmy, że zainwestowałeś,
Czytelniku, w obligacje GetBacku kilkadziesiąt tysięcy złotych. Już
wiesz, że była to jedna z twoich najgorszych decyzji, przynajmniej jeśli
chodzi o pieniądze. Środki pochodziły, dajmy na to, ze sprzedaży
mieszkania. Chciałeś je pomnożyć, żeby starczyło nie tylko na nowe M,
ale też na jego remont i urządzenie. Twój bank uznał, że jesteś dobrym
klientem.