Nowacki: Co medycynie leży na wątrobie
Wpisuję w wyszukiwarkę hasło
„co mnie boli”, a „doktor” Google
wyświetla podpowiedzi, czyli skorelowane objawy z
chorobą. Prawdopodobne, bo nie da się stawiać
dobrej diagnozy, nie przykładając nawet stetoskopu.
Nie tylko amerykańska wyszukiwarka wie, że na
e-medycynie da się dobrze zarobić i przymierza
się do zagospodarowania tego rynku. Nie zabraknie
chętnych do pośredniczenia między lekarzami a
pacjentem z użyciem aplikacji; rynek będzie
rósł kilkanaście procent rocznie.