Obywatelskie rozczarowanie, czyli jak pieniądze na zdrowie burzą zaufanie [OPINIA]
Kiedy obecny rząd w 2018 r. zdecydował się wprowadzić przynajmniej częściowo budżetowe finansowanie ochrony zdrowia (do tej pory mieliśmy na leczenie tyle, ile uzbieraliśmy, od teraz miał dokładać budżet), uważałam, że to odważny krok, na który nie zdecydowali się poprzednicy. A kiedy słyszałam, żebym nie była naiwna, bo gdy tylko zaczną się kłopoty budżetowe, to z tych 6 czy 7 proc. PKB gwarantowanych na zdrowie i tak niewiele zostanie – znowu broniłam systemu.