Państwo zamiast chronić pracownika, ingeruje w to, czy obywatel nie stanie się ofiarą reklamy chipsówW krajach rozwiniętych państwo dobrobytu kurczy się od dłuższego czasu. Ustępuje miejsca państwu typu „wellness”. I to nie jest dobra wiadomość. Największe obawy budzi to, że państwo wycofuje się z ochrony pracownika, a zaczyna ingerować w to, czy obywatel regularnie chodzi na jogę i czy przypadkiem nie padnie ofiarą zbyt skutecznej reklamy chipsówRafał Woś•16 października 2015
Szkoła jak rodzinna restauracjaNiestety, dzisiaj szkoły, które bardziej ufają sobie niż wytycznym kolejnych wcieleń reformatorów obradujących w tzw. eksperckich gronach, są postrzegane jako balast. W oświacie zapanował radosny duch standaryzacji.Jan Wróbel•16 października 2015
Szumlewicz: W egalitarnych społeczeństwach ludzie są szczęśliwsiPolska to bardzo niesprawiedliwy kraj. Blisko 3 miliony ludzi żyją tu poniżej granicy minimum egzystencji, a tymczasem dochody prezesów spółek notowanych na giełdzie przekraczają 1,5 mln zł rocznie. Wąskie elity biznesu żyją w przepychu, a setki tysięcy ludzi nie dojadają i mają problemy ze zdrowiem z powodu biedy. Te gigantyczne podziały są sprzeczne z podstawowymi intuicjami dotyczącymi sprawiedliwości. Nie mają nawet nic wspólnego z dominującą ideologią, która głosi, że osobom przedsiębiorczym i kreatywnym należy się więcej niż wszystkim innym. Piotr Szumlewicz•11 września 2015
Woś: Europa - hegemon przez przypadekWiele już razy rozkładaliśmy w tym miejscu na czynniki pierwsze fenomen bogatego Zachodu. A konkretnie – dlaczego to właśnie akurat narody żyjące na tym małym skrawku ziemi przyrośniętym do wielkiego azjatyckiego kontynentu stały się najbardziej dominującą i rozwiniętą częścią świata?Rafał Woś•14 sierpnia 2015
Wróbel: Negocjowanie z korporacjami jest podobne do negocjowania z terrorystamiNegocjowanie z korporacjami jest podobne do negocjowania z terrorystami. Jak zapłacimy porywaczom, to uwolnią zakładników, ale dajemy im tym samym silniejszą motywację do porwania następnych. W tę pułapkę korporacje zapędziły kraje naszego regionu. Jak zapłacimy im, ile chcą, to zainwestują, ale dla kolejnych firm to sygnał, że też przy okazji zasiedlania nowych rynków należą im się bonusy pieniężne.Jan Wróbel•14 sierpnia 2015