Sierant: Pułapki modeli predykcyjnych
Na początek mała kryptoreklama, za co państwa
przepraszam. Przed kilku laty w firmie, którą zarządzam, udało się
zbudować ujednolicony model sprawozdań finansowych dla spółek notowanych
na warszawskiej giełdzie. Podobno dość dobry. Ile czasu na to
poświęciliśmy, nie napiszę, bo przyznać się wstyd. Stanowczo za dużo.
W czasie prac okazało się, że na naszym rynku mamy cztery różne typy
sprawozdań finansowych, z których jeden jest tak stary, że niektórzy już
o nim zapomnieli. A szkoda, bo może przy którymś z zapowiadanych
działań mających na celu ułatwianie inwestorom i emitentom życia, te
przepisy (rozporządzenie ministra finansów z 18 października 2005 r.
w sprawie informacji wykazywanych w sprawozdaniach finansowych) zostaną
uchylone.