Pamela Anderson uczy ekonomii. O proteście żółtych kamizelek we Francji [OPINIA]
Ludzie, którzy wyszli
na ulice Paryża, niszczyli m.in. drogie samochody, uszkodzili też Łuk
Triumfalny. Kolejny weekend minął w atmosferze zamieszek i starć z
policją. Francuzi są niezadowoleni z podniesienia akcyzy na paliwa i
rosnących kosztów życia. Szkody spowodowane przez rozruchy są szacowane
na 3–4 mln euro. Tymczasem Pamela Anderson, która obecnie mieszka we
Francji, w serii tweetów powiedziała, że nie popiera przemocy, ale
jednocześnie jest ona nieporównywalna ze strukturalną przemocą górnego 1 proc.