Jędrzejewska: Opłaty egzekucyjne, czyli przelewanie z pustego w próżne
Sprawa z opłatami egzekucyjnymi
i manipulacyjnymi jest bardziej absurdalna, niż
mogłoby się to wydawać jeszcze w czerwcu,
gdy usłyszeliśmy wyrok Trybunału
Konstytucyjnego. Wtedy chodziło o 35 mln zł
pobranych z tytułu egzekucji podatku. Kwota
była horrendalna i samo to było już
absurdem (pomijając fakt, że spółka,
przyparta do muru, sama zaspokoiła roszczenia
budżetu, przenosząc na Skarb Państwa swoje
akcje).