Kleiber: Zmiany na uczelniach? Zacznijmy od odpłatności
Większość osób
obserwujących sytuację w polskim szkolnictwie
wyższym nie ma wątpliwości – potrzebne
są dalsze systemowe zmiany, choć ich zakres
i charakter nie jest już tak oczywisty.
Trudność polega m.in. na tym, że ze
względu na wagę sprawy dla strategii rozwojowej
kraju ma ona oczywiste ponadsektorowe znaczenie.
Przewodnicząc od lat kapitule cenionego, bazującego
na bardzo wielu solidnie udokumentowanych kryteriach oceny
rankingu polskich uczelni wyższych mam w tej
sprawie wyrobione zdanie. Wielokrotnie sprzeciwiałem
się publicznie przesadnie krytycznym opiniom
o polskich uczelniach, wynikającym
z obserwacji jedynie najsłabszych z nich lub
też z pochopnych uogólnień
fragmentarycznych wad całego systemu. Ale też
w swoich ocenach nigdy nie ukrywałem potrzeby
szerokiego, krytycznego spojrzenia na nasze szkolnictwo
wyższe pod kątem wyzwań, które niesie ze
sobą dynamika współczesnego świata.
Wymieńmy choćby parę z niezbędnych
do podjęcia działań.