Wróbel: Przygnębienie przedsiębiorców
Ile razy nasi przedsiębiorcy
słyszą o tym, że rząd pragnie
wspomóc rodzimą przedsiębiorczość,
tyle razy wpadają w przygnębienie. Nie, nie
gardzą pomocą. Bo nie wszyscy są wielkimi
orędownikami idei Adama Smitha, aby uznać, że
rynek ma trzymać się z dala od dobrych wujków
i odwrotnie. Po prostu pomoc przedsiębiorcom niejako z
zasady ma polegać na tym, że wprowadzone
zostaną jakieś niejasne przepisy, które nie
będą znosić innych niejasnych przepisów
– i w rezultacie nieliczni przedsiębiorcy
otrzymają wartościowy bonus, za to liczni
wydadzą jeszcze więcej pieniędzy na slalom
specjalny pomiędzy tyczkami paragrafów.