Sąd pracy sam nie może badać dokumentacji lekarskiej
Sąd oddalił skierowany przeciwko mnie pozew o odszkodowanie za nielegalne rozwiązanie umowy o pracę w trybie natychmiastowym. Uznał mianowicie, że powództwo zostało wniesione po terminie. Były pracownik tłumaczył, że przekroczenie czasu na złożenie odwołania było podyktowane złym stanem jego zdrowia. Po otrzymaniu dyscyplinarki zemdlał, a w szpitalu, gdzie przebywał przez 28 dni (czyli m.in. w okresie, w którym należało wystąpić z odwołaniem), rozpoznano u niego zapalenie płuc. Na poparcie swojego stanowiska przedłożył dokumentację lekarską. Sąd rejonowy na podstawie owej dokumentacji stwierdził, że omdlenie było skutkiem zapalenia płuc i nie miało żadnego związku z moim oświadczeniem o zakończeniu z nim współpracy w trybie pilnym. Według tego sądu były podwładny w żaden sposób nie wykazał, że owa choroba i hospitalizacja wykluczały wniesienie przez niego pozwu we właściwym terminie. Były pracownik złożył apelację, w której zarzucił sądowi, że ustawił się w roli biegłego lekarza pulmonologa, do czego nie był uprawniony. Czy jego pogląd jest zasadny?