Tejchman: To nie jest XVIII-wieczny folwark
Polskie państwo istnieje jedynie teoretycznie, jest słabe. Dlatego ma wstać z kolan i zostać wzmocnione. Hasła PiS nie są nowe, przynajmniej od końca lat 90. krok po kroku następował ten proces „wzmacniania” państwa. Przez zmianę ordynacji na taką, która będzie gwarantowała stabilną większość. Przez wzmocnienie dyscypliny poselskiej na taką, która będzie gwarantowała spokój poprzez całą kadencję. Przez rozbudowę roli rządu – rozwijanie KPRM i wzmacnianie premiera – po to, byśmy mieli polską upragnioną wersję systemu kanclerskiego. Krok po kroku dochodziliśmy do sytuacji, w której partie stawały się coraz bardziej posłusznymi i bezwolnymi narzędziami w rękach liderów. Do sytuacji, w której
władza koncentrowała się w jednym miejscu.