Ukraina ma prawo do swojej operacji „Oluja”
T ak zwana linia rozgraniczenia z 2 4 l utego, czyli umowna granica sprzed inwazji rosyjskiej na Ukrainę – w zasadzie już nie istnieje. Władze w Kijowie, korzystając z zapaści po stronie przeciwnika – zakładają odbicie maksymalnie dużej ilości terytorium na wschodzie i południu. Łącznie z wejściem na tereny, które przed inwazją kontrolowali separatyści (nie wykluczając Doniecka). Nie ma tu jakichkolwiek ograniczeń politycznych, poza możliwościami sił zbrojnych dowodzonych przez gen. Wałerija Załużnego. Jak wynika z informacji DGP od rozmówców po stronie ukraińskiej, jedynym punktem – nazwijmy to umownie – „negocjowalnym” jest dziś status Krymu. Kijów – podobnie zresztą jak podczas nieudanych rozmów o zawieszeniu broni z marca tego roku – zakłada moratorium na „pytanie krymskie” na 9 9 l at lub zaoferuje konferencję międzynarodową, która zakończy się ustaleniem przyszłości tego terenu. Takie założenie wynika z obawy, że wejście oddziałów ukraińskich na półwysep doprowadzi do zastosowania przez Władimira Putina broni nuklearnej.
W tle wizyty Wołodymyra Zełenskiego w USA i najpewniej tuż po niej w Polsce, ma miejsce strategiczna rozgrywka. Chodzi o odpowiedź na pytanie, na ile Stany Zjednoczone z udziałem państw wspierających Kijów (przede wszystkim Wielkiej Brytanii, Polski i krajów bałtyckich) są gotowe pomóc Ukrainie tę wojnę jednoznacznie wygrać. Czy Waszyngton zdecyduje się na jeszcze ambitniejsze dostawy broni i naciśnie na inne państwa NATO, by doposażyły Ukraińców np. w czołgi w standardzie Sojuszu (leopardy i brytyjskie challengery)? Czy po umocnieniu republikanów w Kongresie na początku przyszłego roku, zwolni tempo i pozwoli tym samym na zamrożenie konfliktu lub wręcz na kontrofensywę Władimira Putina?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.