Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Londyn na piśmie obiecał dalszą pomoc Ukrainie

Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w piątek w Kijowie
Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w piątek w Kijowiefot. Oleg Petrasyuk/EPA/PAP
15 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Podpisana w piątek umowa jest pierwszym elementem zapowiedzianego rok temu systemu gwarancji dla Ukrainy przed jej wejściem do NATO

Pół roku po szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Wilnie, na którym Zachód obiecał Ukrainie zawarcie umów przewidujących wsparcie aż do akcesji do NATO, Kijów zawarł pierwsze takie porozumienie. Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał je z goszczącym nad Dnieprem premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem. Układ, którego treść ujawniły ukraińskie władze, przewiduje 10-letnią pomoc wojskową, ale nie precyzuje, ile będzie ona warta, poza konkretną kwotą na ten rok. Polska należała do najważniejszych zwolenników udzielenia gwarancji, ale na razie się do nich nie przyłączyła.

– Gdyby takie gwarancje zostały uzgodnione w 1991 r., zwłaszcza z Brytanią, wojna by się nie rozpoczęła – cieszył się Zełenski po ceremonii podpisania umowy. – Dzisiaj zmieniła się historia Europy. Ukraina i Zjednoczone Królestwo zawarły nową, bezprecedensową umowę o bezpieczeństwie. To nie tylko deklaracja. To rzeczywistość, jaka nastanie dzięki naszej współpracy, a zwłaszcza dzięki gwarancjom bezpieczeństwa od znaczącej siły globalnej – dodawał. Sunak przywiózł też obietnicę udzielenia w tym roku 2,5 mld funtów (11,6 mld zł) pomocy. – To oznacza więcej sprzętu przeciwpancernego, rakiet, setki tysięcy pocisków artyleryjskich, szkolenia dla tysięcy ukraińskich żołnierzy. 200 mln funtów (930 mln zł – red.) zostanie przeznaczone na produkcję setek tysięcy dronów – mówił premier. Kwota 2,5 mld funtów na 2024 r. została zapisana w umowie. Tego typu pomoc ma trwać 10 lat, choć na kolejne lata nie zapisano konkretnej sumy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.