To Łukaszenka jest teraz zwierzyną
Niewykluczone, że najważniejsze wydarzenia w obwodzie kurskim mamy już za sobą. Ukraińcy twierdzą, że kontrolują 1,2 tys. km kw. terytorium Rosji. Jednak żołnierze, z którymi rozmawiałem, przekonują, że tę liczbę trzeba podzielić na pół. Albo przyjąć, że 600 km kw. z tych 1,2 tys. to tereny, na których tylko działają ukraińskie oddziały specjalne.
Ukraińskie wojsko na tym, co przejęło, stara się umacniać swoje pozycje i szykuje się do spodziewanego kontruderzenia Rosjan. Już dziś widać, że nie będzie to dla Kremla łatwe zadanie, bo nie ma on magicznych „dziesiątek brygad”, które można rzucić do boju. Na miejscu są już jednostki z obwodu królewieckiego i leningradzkiego okręgu wojskowego, z Rosji centralnej oraz z Dalekiego Wschodu. Żołnierze zawodowi służą razem z poborowymi. Zanim ten mechanizm się dogra, minie sporo czasu, którego Władimir Putin nie ma. W efekcie Kreml nie buduje narracji zwycięstwa wokół nowej „wojny ojczyźnianej”, tylko blokuje komunikatory, żeby po kraju nie rozprzestrzeniały się informacje z obwodu kurskiego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.