Pomocna dłoń Chin dla Gazpromu
Zamiast mglistego dealu energetycznego z Donaldem Trumpem Kreml wybiera realną współpracę z Chinami, także w dziedzinie surowców energetycznych. Nawet za cenę wasalizacji
Wspólne interesy na rynku ropy i skroplonego gazu (LNG) były jednym z elementów oferty Stanów Zjednoczonych dla Władimira Putina omawianych podczas niedawnego szczytu na Alasce. Dla Rosji miała to być szansa na wzmocnienie sektora LNG, którego rozwój sparaliżowały sankcje. Dla Waszyngtonu – kolejny, oprócz ocieplenia relacji z naftowymi potentatami znad Zatoki Perskiej, przyczynek do kontroli globalnego rynku paliw. Latem zarówno USA, jak i Kreml położyły na stole negocjacyjnym wiele potencjalnych obszarów współpracy w dziedzinie wydobycia i eksportu węglowodorów, obejmujące rejony wschodniej Syberii, Alaski czy Arktyki. Dyskutowano także o współpracy na polu eksploatacji złóż surowców krytycznych, w tym szczególnie poszukiwanych przez Amerykanów metali ziem rzadkich, które wcześniej – poprzez międzyrządową umowę dotyczącą warunków współpracy w tej dziedzinie – stały się jednym z kluczy do odwilży w relacjach Białego Domu z Kijowem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.