Pomocna dłoń Chin dla Gazpromu
Zamiast mglistego dealu energetycznego z Donaldem Trumpem Kreml wybiera realną współpracę z Chinami, także w dziedzinie surowców energetycznych. Nawet za cenę wasalizacji
Wspólne interesy na rynku ropy i skroplonego gazu (LNG) były jednym z elementów oferty Stanów Zjednoczonych dla Władimira Putina omawianych podczas niedawnego szczytu na Alasce. Dla Rosji miała to być szansa na wzmocnienie sektora LNG, którego rozwój sparaliżowały sankcje. Dla Waszyngtonu – kolejny, oprócz ocieplenia relacji z naftowymi potentatami znad Zatoki Perskiej, przyczynek do kontroli globalnego rynku paliw. Latem zarówno USA, jak i Kreml położyły na stole negocjacyjnym wiele potencjalnych obszarów współpracy w dziedzinie wydobycia i eksportu węglowodorów, obejmujące rejony wschodniej Syberii, Alaski czy Arktyki. Dyskutowano także o współpracy na polu eksploatacji złóż surowców krytycznych, w tym szczególnie poszukiwanych przez Amerykanów metali ziem rzadkich, które wcześniej – poprzez międzyrządową umowę dotyczącą warunków współpracy w tej dziedzinie – stały się jednym z kluczy do odwilży w relacjach Białego Domu z Kijowem.
Porozumienie, którego warunkiem miała być zgoda na zawieszenie broni na Ukrainie, nie doszło jednak do skutku, a ostatnie dni, poczynając od ogłoszonej pod koniec sierpnia decyzji Trumpa o podwojeniu taryf celnych na Indie (motywowanej udziałem tego kraju w finansowaniu, przez zakupy rosyjskiej ropy, inwazji na Ukrainę), przynoszą symptomy nasilenia polaryzacji między USA a Moskwą. Sama Rosja stawia zaś na kierunek wschodni – przede wszystkim partnerstwo z Chinami – także w sektorze gazowym. Przypieczętować ten kurs może realizacja strategicznego od lat celu Gazpromu: budowy nowego gazociągu umożliwiającego przekierowanie surowca pozyskiwanego dotąd na potrzeby Europy do ChRL. „Uzyskanie zgody na to połączenie jest kluczowe dla Moskwy, jako że Chiny są jedynym odbiorcą zdolnym do zaabsorbowania dużego wolumenu surowca pochodzącego z zachodniosyberyjskich złóż, które przed wojną zasilały rynek europejski” – wskazują analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.