Koalicja chętnych i niezdecydowanych, czyli kto wyśle wojska do pilnowania rozejmu
Choć udział koalicji chętnych w utrzymaniu ewentualnego zawieszenia broni jest wielce prawdopodobny, wciąż nie wiadomo, ile państw rzeczywiście wyśle swoich żołnierzy nad Dniepr
„Plany wojskowe są już gotowe w formie, która będzie mogła zostać wykorzystana przez koalicję chętnych, jeśli w Ukrainie dojdzie do zawieszenia broni” – pisał premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer w komunikacie wydanym tuż przed spotkaniem Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce.
To właśnie brytyjski premier wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem są spiritus movens zawiązanej 2 marca koalicji chętnych, której celem jest udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny obronnej z Rosją. Jedną z tych gwarancji ma być stała obecność wojsk międzynarodowych na terytorium naszego wschodniego sąsiada. Wśród członków koalicji panuje zgoda co do tego, że wysłanie żołnierzy nastąpiłoby wraz z ogłoszeniem zawieszenia broni lub zawarciem pokoju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.