Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Baku odważnie stawia się Rosji

W grudniu 2024 r. nad Czeczenią Rosjanie strzelali do samolotu pasażerskiego linii AZAL. Maszyna spadła w Kazachstanie
W grudniu 2024 r. nad Czeczenią Rosjanie strzelali do samolotu pasażerskiego linii AZAL. Maszyna spadła w Kazachstaniefot. Azamat Sarsenbayev/EPA/PAP
22 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Moskwa traci wpływy na Kaukazie Południowym, co zachęciło Azerbejdżan do bardziej asertywnej polityki w stosunku do Rosji, włącznie z akcentowaniem sympatii wobec Ukrainy

Rośnie napięcie między Rosją a Azerbejdżanem. W sobotę prezydent İlham Aliyev zapowiedział pozwanie Rosji przed „międzynarodowe instancje sądowe” w związku z torpedowaniem współpracy przy śledztwie w sprawie przyczyn katastrofy samolotu pasażerskiego linii AZAL. Maszyna 25 grudnia 2024 r. została zestrzelona nad Czeczenią przez rosyjską obronę przeciwlotniczą. Wczoraj zaś Baku ogłosiło utworzenie specjalnej komisji ds. wzmocnienia bezpieczeństwa infrastruktury informatycznej. Azerbejdżan nie wskazał palcem na Rosję, jednak wcześniej informował o rosyjskich cyberatakach na własne serwisy informacyjne.

– Wiemy, co się stało, i możemy to udowodnić. Wiemy, że rosyjscy urzędnicy też zdają sobie sprawę z tego, co się stało. Pytanie brzmi, dlaczego nie robią tego, co zrobiłby każdy inny sąsiad w takiej sytuacji – mówił o locie AZAL Aliyev podczas forum w Şuşy, mieście odbitym z rąk ormiańskich separatystów pięć lat temu, porówr. nując katastrofę z przypadkiem malezyjskiego samolotu zestrzelonego w 2014 r. nad ukraińskim Donbasem. 9 lipca Europejski Trybunał Praw Człowieka jednogłośnie uznał Rosję za winną tamtej zbrodni. – Też jesteśmy gotowi czekać 10 lat, by sprawiedliwość zatriumfowała – powiedział Aliyev. Prezydent tłumaczył, że Rosjanie nie współpracują z organami z Baku i nie odpowiadają na ich zapytania. Samolot azerbejdżańskich linii został zestrzelony podczas podejścia do lądowania w Groznym. Miejscowi wzięli go najpewniej za ukraiński dron, a później nie pozwolili mu wylądować na żadnym z rosyjskich lotnisk. Pilot zdołał przelecieć nad Morzem Kaspijskim i twardo wylądować w Aktau w Kazachstanie, jednak podczas zderzenia z ziemią zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie. W Azerbejdżanie popularna jest wersja, że Rosjanie celowo odesłali samolot do Kazachstanu, licząc, że uszkodzony wpadnie po drodze do wody, przez co ustalenie prawdy będzie utrudnione.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.