Mniej więcej
Co najmniej 10 mln osób to bezpośrednie ofiary konfliktów zbrojnych na świecie po zakończeniu II wojny światowej – wynika z danych portalu Our World In Data na podstawie statystyk Uniwersytetu w Uppsali i Instytutu Badań nad Pokojem w Oslo. Łączna liczba z prawie ośmiu dekad (dane kończą się na 2023 r.) to trochę więcej od przeciętnej rocznej liczby osób, które ginęły w czasie II wojny światowej w wyniku bezpośrednich działań zbrojnych. W okresie powojennym najwięcej ludzi zginęło w wojnach w Azji (głównie w wojnie koreańskiej i wietnamskiej) – prawie 6 mln. Liczba ofiar wojen na kontynencie afrykańskim to prawie 2 mln. Europa na ich tle może uchodzić za spokojny obszar, ale w ostatnich dwóch latach, dla których są dostępne statystyki, to właśnie na Starym Kontynencie ofiar było najwięcej – za sprawą rosyjskiej agresji na Ukrainę. © Ⓟ
Miliony ofiar wojen po II wojnie światowej
Pierwszy decyl na płacy minimalnej
Mediana wynagrodzeń brutto w listopadzie 2024 r. (ostatnie dane) wynosiła 6842 zł. Była o 18 proc. niższa od średniej. Statystyki średniej płacy są publikowane szybciej, dlatego ekonomiści skupiają się właśnie na tych danych, choć przyznają, że dla oceny sytuacji na rynku pracy lepsza jest mediana (pokazuje wartość oddzielającą dwie połowy – lepiej i gorzej wynagradzanych). Elementem publikacji GUS są dane na temat mediany wynagrodzeń w grupach decylowych – od 10 proc. zarabiających najmniej przez kolejne grupy o takiej samej liczebności do 10 proc. otrzymujących najwyższe pensje. Dowiadujemy się z nich, że „najsłabsza” dziesiątka to osoby, które dostają tyle samo – płacę minimalną. Dane wskazują też, że na „minimalnej” jest też niemała (i większa niż w przypadku kobiet) część mężczyzn z drugiego decyla. ©Ⓟ
Kolejny celny pomysł Trumpa
W cieniu debaty na temat amerykańskich ceł na import towarów znalazł się inny „celny” pomysł prezydenta Donalda Trumpa. Chce on obłożyć 100-proc. taryfą filmy wyprodukowane poza Stanami Zjednoczonymi. Wprawdzie przemysł filmowy kojarzymy głównie z Hollywood, ale filmy kręci się wszędzie. Krajem, który szczególnie obawia się ceł na produkcję filmową, są Indie. Ale w tym roku największym przebojem kinowym jest jak dotąd chiński „Ne Zha 2”, który zarobił prawie 2 mld dol. (z czego 99 proc. poza USA). Produkcji europejskich wśród liderów box-office nie ma – chyba, że we współpracy z Amerykanami. Co jednak, jeśli Unia Europejska zechciałaby odpowiedzieć na cła filmowe? Niewykluczone, że ceny subskrypcji platform streamingowych, mających właścicieli w USA, musiałyby pójść w górę. ©Ⓟ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.