Kijów nie traci wiary w Amerykanów
Stany Zjednoczone ogłosiły zamiar wycofania się z mediacji między Rosją a Ukrainą. Jednocześnie wysyłają sygnały gotowości do dalszego wsparcia wojskowego dla Kijowa
Już w czwartek ukraiński parlament może głosować nad ratyfikacją wynegocjowanego w bólach porozumienia o wspólnej z Amerykanami eksploatacji surowców naturalnych, które podpisano 1 maja. Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu tak bardzo zależy na sukcesie, że naciska na posłów, by nie odważyli się zagłosować przeciwko umowie o powołaniu Amerykańsko-Ukraińskiego Funduszu Odbudowy. W toku negocjacji Ukraińcom znów udało się usunąć większość niekorzystnych zapisów proponowanych przez Biały Dom. Pierwotna wersja uzgodnień trafiła do kosza po kłótni Zełenskiego z Donaldem Trumpem z 28 lutego, Ukraińcy musieli więc negocjować od zera.
Kijów liczy, że teraz relacje z Waszyngtonem będą się układać lepiej. Na potwierdzenie przywołuje decyzję Amerykanów podjętą po podpisaniu umowy, a pozwalającą na sprzedaż Ukrainie broni za co najmniej 50 mln dol. To pierwsza taka transakcja za kadencji Trumpa. „The New York Times” twierdzi zaś, że Biały Dom zgodził się na przeniesienie nad Dniepr dodatkowej baterii systemu obrony przeciwlotniczej Patriot, stacjonującej obecnie w Izraelu, i rozważa podobną decyzję wobec jeszcze jednego takiego zestawu. O pomoc w strącaniu rosyjskich rakiet Zełenski prosił Trumpa podczas spotkania, do którego doszło na pogrzebie papieża Franciszka 26 kwietnia. Zachęcał go do takiego gestu po wizycie na Ukrainie także pastor Mark Burns, któremu prezydent USA ufa w sprawach wiary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.