Baron z FSB wrócił do łask. Generał Biesieda negocjuje z Amerykanami
Zaangażowanie Biesiedy w proces negocjacyjny z USA wskazuje, że Putin wciąż zamierza podporządkować sobie Ukrainę politycznie. Rolę generała w rokowaniach ujawnił i opisał „The Wall Street Journal”
O tym, że generał Siergiej Biesieda wrócił do łask po klęsce, jaką poniósł przed 2022 r. w związku z zadaniem politycznego podporządkowania Ukrainy, wiedzieliśmy, odkąd w marcu został włączony do zespołu negocjującego z Amerykanami warunki resetu relacji. Jednak źródła „The Wall Street Journal” wskazują, że jego rola jest znacznie większa, niż się pierwotnie wydawało. I że także za czasów Joego Bidena doświadczony oficer utrzymywał kanał komunikacji z Waszyngtonem.
70-letni Biesieda został wysłany na drugie spotkanie z Amerykanami, które odbyło się 24 marca w Rijadzie. Delegacja Stanów Zjednoczonych prowadziła wówczas wahadłowe rozmowy z Rosjanami i Ukraińcami, choć skrupulatnie dbano jednocześnie, by przedstawiciele wojujących stron nie natknęli się na siebie. Pojawienie się Biesiedy w Arabii Saudyjskiej było niespodzianką. W 2024 r. generał stracił stanowisko szefa V służby Federalnej Służby Bezpieczeństwa i od tej pory sprawował jedynie funkcję doradcy dyrektora FSB. Zmianę powszechnie interpretowano jako miękkie lądowanie przed emeryturą i spełnienie zasady, że Władimir Putin, sam wywodzący się ze służb, nie porzuca wieloletnich bezpieczniaków niezależnie od tego, jak wielką klęskę ponieśli. Biesieda tymczasem miał za co ponieść odpowiedzialność.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.