Frustracja Ukrainy grozi nową rewoltą
Ratyfikacja umowy stowarzyszeniowej i ustawa o specjalnym statusie Donbasu przeszły niemal w pakiecie. Ale zebranych pod parlamentem Ukraińców interesowało co innego. Na ile Rada, prezydent i rząd są w stanie rozliczyć system Janukowycza. Uważają, że jego elementy istnieją do dziś. W dużym stopniu mają rację. Na Ukrainie nie wprowadzono znacznych reform. Spełniono za to część postulatów Rosji - federalizując Donbas i legalizując na jego terenie uzbrojone oddziały. Zamrożono nie tylko konflikt na wschodzie, ale i umowę stowarzyszeniową (przez rok każde z państw UE będzie mogło ustosunkować się do uwag, które do dokumentu zgłosiła Rosja). Jeśli dodamy zbliżającą się zimę i niemal pewne przerwy w dostawach gazu, perspektywy prezydenta Poroszenki nie są dobre. On porusza się w granicach zgniłych kompromisów. Ludem włada emocja.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.