Bez boeinga nie byłoby sankcji
Opinia
Wprowadzenie trzeciej fazy sankcji było jednak dość niespodziewane. Wcześniej UE nie dała się poznać jako organizm zdolny do przeforsowania takiej decyzji. Sądzę, że bez szoku wywołanego katastrofą boeinga 777, zamiast trzeciej fazy, a więc sankcji uderzających w poszczególne sektory rosyjskiej gospodarki, Zachód wymyślałby jakieś sankcje 2.5, sankcje 2.6 itd. Ale śmierć obywateli Europy Zachodniej, a także świadectwa grabieży dokonywanych przez terrorystów na miejscu katastrofy, zmusiły Unię do stanowczej reakcji.
Rosja stara się przy tym ze wszystkich sił pokazać, że nie odczuje żadnych negatywnych efektów wprowadzenia sankcji. Jest jednak inaczej - Europa najwyraźniej zamierza wykorzystać efekt anakondy, stopniowo zwiększając nacisk prowadzący ostatecznie do zaduszenia rosyjskiej gospodarki, uniemożliwienia wykorzystywania jej pełnego potencjału. Ukraińcy mogą narzekać na poszczególne rozwiązania, ale nie mogą nie oceniać europejskich sankcji jako zjawiska na wskroś pozytywnego.
Tym bardziej że trudno oczekiwać od Europy większego zaangażowania, choćby w postaci dostaw sprzętu wojskowego. Także ze względu na obawę, by dodatkowo Putina niepotrzebnie nie prowokować. Zresztą Ukraina nie potrzebuje czołgów ani karabinów - tego dobra nam nie brak. Potrzeby dotyczyłyby raczej broni precyzyjnego rażenia, a tego Europa dać nam nie może. Tak czy inaczej sukces operacji antyterrorystycznej (ATO) na wschodzie Ukrainy zależy od nas samych, od postępów ofensywy sił ATO i skuteczności w opanowaniu granicy z Rosją, przez którą przerzucani są żołnierze i broń.
Dyskutując o sankcjach, nie można nie zapominać, że sama Ukraina nie zdołała wprowadzić sankcji przeciwko rosyjskim firm. To w naszej debacie publicznej nadzwyczajnie wrażliwy temat. Teoretycznie lista sankcji ma być ogłoszona jeszcze w tym tygodniu, ale sądzę, że ich brak wynika z tego, że rząd ukraiński wciąż nie zdołał normalnie zorganizować sobie pracy. Brakuje komunikacji między władzami a przedstawicielami biznesu. Problemem w tej sferze jest brak ogłoszonego stanu wojny w Zagłębiu Donieckim. Ta dziwna sytuacji braku sankcji z naszej strony wynika przede wszystkim z braku woli politycznej, być może połączonej z obawą przed dodatkowym prowokowaniem Rosji.
@RY1@i02/2014/151/i02.2014.151.00000050b.802.jpg@RY2@
Jewhen Mahda Centrum Stosunków Społecznych w Kijowie
not. mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu