Sankcje gospodarcze mogą być skuteczne
Kary przyczyniły się do przemian w RPA i Birmie i skłoniły Iran do wznowienia rozmów
Koronnym argumentem przeciwników nakładania sankcji na Rosję w związku z aneksją Krymu jest to, że ich gospodarcze skutki dotkną także tych, którzy je wprowadzą. Faktem jest duża gospodarcza współzależność Unii Europejskiej i Rosji, niemniej można znaleźć przypadki skutecznego działania takich kar.
Najświeższym przykładem tego, że za pomocą szerokich sankcji gospodarczych można wpłynąć na zachowanie państwa, jest Iran, który w ostatnich miesiącach zdecydował się wznowić rozmowy z zachodnimi mocarstwami na temat programu nuklearnego. Amerykańskie sankcje przeciw Teheranowi zostały wprowadzone po rewolucji islamskiej w 1979 r., a potem były wielokrotnie rozszerzane. W związku z podejrzeniami, że władze w Teheranie próbują wejść w posiadanie broni atomowej, sankcje wprowadziły także ONZ i Unia Europejska. Początkowo ich skuteczność była niewielka - zarówno ze względu na ograniczony zasięg, bo embargiem nie była objęta np. irańska ropa naftowa, jak i dobrze funkcjonujący czarny rynek. Od kiedy w grudniu 2011 r. Stany Zjednoczone zaostrzyły sankcje, odcinając od amerykańskiego rynku finansowego wszystkie firmy dokonujące transakcji poprzez irański bank centralny, a na początku 2012 r. UE wprowadziła embargo na import irańskiej ropy, Teheran w realny sposób odczuwa ekonomiczne skutki tych posunięć. Eksport ropy, która jest głównym źródłem dochodów dla rządu, zmniejszył się prawie o połowę, co zaowocowało spadkiem PKB, kurs riala jest na rekordowo niskim poziomie, a inflacja przekracza 33 proc. Spadający poziom życia był jedną z przyczyn, dla których zeszłoroczne wybory prezydenckie wygrał Hasan Rouhani zapowiadający odprężenie w stosunkach z USA i wznowienie rozmów o programie atomowym.
Nawet bardziej zaawansowane są będące również efektem sankcji gospodarczych i politycznych przemiany w Birmie. Kraj ten od 1962 r. był wojskową dyktaturą. Sankcje rozszerzano kilka razy, w szczególności po unieważnieniu przez juntę wyborów w 1990 r. oraz po krwawym stłumieniu przez władzę pokojowych protestów w 2007 r. Ich wprowadzenie było o tyle łatwiejsze, że Birma nie była ani miejscem inwestycji zagranicznych, ani nie jest eksporterem kluczowych towarów. Ekonomiczna izolacja Birmy wpłynęła na to, że na początku bieżącej dekady władze rozpoczęły proces demokratyzacji, co zostało nagrodzone znoszeniem sankcji i pomocą międzynarodową. Wreszcie sankcje przeciw RPA przyczyniły się do tego, że białe władze tego kraju zdecydowały się na rozmontowanie systemu apartheidu. W szczególności zaczęły być one odczuwalne po tym, jak w 1986 r. wprowadziły je USA.
Oczywiście, jest też wiele sankcji nieskutecznych, czego wymownym przykładem jest Korea Północna, której reżim niezależnie od kar bądź zachęt stanowi zagrożenie dla świata.
Zbieranie ziem ruskich według Putina
Rosja oficjalnie zaanektowała wczoraj ukraiński Krym razem z Sewastopolem. Głównym argumentem prezydenta Władimira Putina była historyczna rosyjskość półwyspu i jego mieszkańców. Państwa graniczące z Rosją mają się czego bać.
- Aby zrozumieć, dlaczego dokonano takiego wyboru, wystarczy znać historię Krymu. Praktycznie wszystko na Krymie jest przesiąknięte naszą historią i dumą - przekonywał Putin. Wystąpienie było starannie wyreżyserowane, a zgromadzeni 32 razy przerywali mowę Putina oklaskami. Dla Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu, Mołdawii i państw bałtyckich jego słowa brzmiały niczym ostrzeżenie. Kolejnym kandydatem do aneksji może być mołdawskie Naddniestrze, które w 2006 r. również zorganizowało referendum w sprawie przyłączenia do Rosji. Separatystyczny parlament w Tyraspolu zwrócił się wczoraj do Moskwy o spełnienie ówczesnej prośby. Mołdawia, podobnie jak Ukraina, w tym roku ma podpisać umowę stowarzyszeniową z UE.
Doktryna Putina jest jasna: Rosja odpowiada za dobrobyt nie tylko etnicznych Rosjan, ale każdego, kto mówi po rosyjsku. - Na Ukrainie żyją miliony rosyjskojęzycznych obywateli i Rosja zawsze będzie chronić ich interesy. Jednak to sama Ukraina powinna być zainteresowana, by ich prawa były respektowane. To warunek stabilności ukraińskiej państwowości i integralności terytorialnej - mówił Putin. Można więc zakładać, że jedynym wyjściem, by po Krymie nie przyszła pora na interwencję w Doniecku czy Charkowie, jest spełnienie postawionych przez Rosję żądań: federalizacji i wprowadzenia rosyjskiego jako języka urzędowego. Podobne żądania stawiają na Ukrainie liderzy prorosyjskich organizacji.
Mowa Putina zbiegła się wczoraj z formalnym przyjęciem Krymu i wydzielonego miasta Sewastopol do Rosji. Zawarty traktat przewiduje, że Krym zostanie 22. republiką Federacji Rosyjskiej, Sewastopol zaś - trzecim po Moskwie i Petersburgu miastem wydzielonym. Wszyscy mieszkańcy otrzymają rosyjskie obywatelstwo, o ile w ciągu miesiąca nie odmówią jego przyjęcia. W kwestii języków urzędowych zachowano status quo - rosyjski, krymskotatarski i ukraiński. Traktat wymaga ratyfikacji, ale tymczasowo wszedł w życie z chwilą podpisania. Od wczoraj Rosja oficjalnie uznaje Krym za swoje terytorium.
To pierwszy na świecie przypadek aneksji obcego terytorium od czasu, gdy Saddam Husajn w 1990 r. ogłosił Kuwejt prowincją Iraku.
Kilka godzin po podpisaniu aneksji na Krymie padły strzały. W szturmie placówki fotogrametrycznej w Symferopolu zginął pierwszy ukraiński żołnierz. - Konflikt przeszedł z fazy politycznej w fazę zbrojną - skomentował premier Arsenij Jaceniuk.
Z kolei władze Krymu zagroziły wczoraj inwazją własnymi siłami na południe Ukrainy, jeśli ta odetnie półwyspowi dostawy wody. To nowa opcja: w ewentualnej wojnie ukraińsko-krymskiej Moskwa wciąż może się pozycjonować jako trzecia siła. I wkroczyć pod pretekstem ochrony rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy.
Michał Potocki
@RY1@i02/2014/054/i02.2014.054.00000060b.802.jpg@RY2@
ap
Przeciwnicy sankcji wobec Moskwy wskazują na dużą współzależność gospodarek Unii Europejskiej i Rosji
Bartłomiej Niedziński
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Najświeższe informacje na temat wydarzeń na Krymie znajdziesz na www.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu