Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Ukrainie (prawie) spokój

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wynegocjowane w Mińsku zawieszenie broni było wczoraj przestrzegane na większości obszaru konfliktu w Zagłębiu Donieckim. Walki o mniejszej niż dotychczas intensywności trwały przede wszystkim w pobliżu Debalcewego.

Niedziela była pierwszą dobą obowiązywania rozejmu. Tuż po północy lokalny portal "Nowosti Donbassa" poprosił czytelników, by informowali, czy w ich okolicy walki zostały wstrzymane. "W Amwrosijiwce cisza. Aż się wierzyć nie chce. Daj Bóg!" - napisał "Serega8888". "Od 15 minut cisza, do tej pory była kakofonia wybuchów" - dodał "Donieckij Ukrop".

Jednak nie na wszystkich odcinkach frontu zapanował spokój. Choć - jak deklarował rzecznik operacji antyterrorystycznej płk Andrij Łysenko - w ciągu pierwszych 12 godzin rozejmu nie zginął żaden żołnierz, to nie obyło się bez ofiar wśród cywili. Zginęło dwóch mieszkańców Popasnej. Miasto leży u wejścia na przyczółek debalcewski, fragment terytorium, otoczony przez siły separatystów. Ci ostatni usiłowali w ostatnich dniach zamknąć Ukraińców w kotle. Wspierane przez Rosjan siły Donieckiej Republiki Ludowej odcięły główną trasę zaopatrzeniową Debalcewego, ale jego obrońcom pozostała jedna droga lokalna. Dlatego Debalcewe także wczoraj było najważniejszym celem ataków. Lider DRL Ołeksandr Zacharczenko zastrzegł sobie prawo do ich kontynuowania, utrzymując, że miasto powinno przypaść jego stronie. Siły DRL uniemożliwiły dotarcie na miejsce obserwatorom z OBWE

@RY1@i02/2015/031/i02.2015.031.00000150b.802.jpg@RY2@

reuters/forum

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.