Niedaleko most był
I rpie ń to takie kijowskie Ł omianki. Jakie ś 20 km od stolicy Ukrainy. Od wielu dni jest ostrzeliwany przez wojska rosyjskie z ci ę ż kiej artylerii. Dochodzi do akt ó w zbrodniczych - strzela si ę bezpo ś rednio do mieszka ń c ó w miasteczka. Przera ż eni uciekaj ą w kierunku wysadzonego mostu, zostawiaj ą c sw ó j dobytek i pr ó buj ą przedziera ć si ę przez zimn ą , wartk ą rzek ę .
Pozostawione rowery, wózki dziecięce i inwalidzkie, samochody. Wiele nadpalonych, ze śladami po kulach. Droga ucieczki kończy się tam, gdzie był - dziś wysadzony przez wojska ukraińskie - most. Po drugiej stronie jest upragnione bezpieczeństwo. Młode pokolenie zna takie obrazy tylko z gier komputerowych. Powyginane pręty żelbetonowych konstrukcji dawnego mostu, krzyki przestraszonych dzieci, skomlące, brudne od błota psy tulące się do swych opiekunów.
W Irpieniu był ośrodek dla osób starszych. Pensjonariusze nie są w stanie uciekać o własnych siłach, nie mogą nawet ustać na nogach. Wymęczeni ochotnicy z obrony cywilnej próbują ich przenosić w plastikowych dziecięcych wanienkach lub wózkach sklepowych na drugą stronę lodowatej wody. Całe szczęście są dobrze zorganizowani. My, dziennikarze, też pomagamy. Wiele razy przegapiłem z tego powodu fotograficzną „okazję”, ale wybór między pomocą a dokumentowaniem dla mnie zawsze będzie ten sam.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.